Pokój ogólny
Dzień, plany i drobiazgi, które nie mają własnego pokoju. Miasta i tematy są obok. Tu zostaje reszta.
Darmowe pokoje miast i tematyczne. Wejście nickiem.
Dzień, plany i drobiazgi, które nie mają własnego pokoju. Miasta i tematy są obok. Tu zostaje reszta.
Napisz, skąd jesteś i o czym chcesz pogadać. Nikt nie prosi o imię, mail ani zdjęcie. Jak wątek zrobi się lokalny albo tematyczny, przejdź do tamtego pokoju.
Dojazdy, bulwary i sprawy dzielnic: Wola, Praga, Mokotów i reszta. Piszą mieszkańcy i osoby, które akurat są w mieście.
Gdzie zjeść między zajęciami, jak obejść Rynek i czy wychodzić, gdy powietrze jest złe. Latem dochodzą festiwale i bilety, które jeszcze zostały.
Spotkania przy Piotrkowskiej, lokale w kamienicach i linie, które dziś nie dojeżdżają. Dla osób z Łodzi i dla tych, którzy dopiero przyjechali.
Po zajęciach padają krótkie ustalenia: Ostrów Tumski, kawiarnia bliżej kampusu, korek na moście, koncert.
Przy targach łatwiej umówić się poza Starym Rynkiem. Poza tym Jeżyce, bieg wokół Malty i obiad, który jest wart zachodu.
Czy jechać na Stare Miasto, czy zostać we Wrzeszczu. Spacer przy żurawiach i wiatr na plaży. Molo i klif mają osobny pokój w Gdyni.
Dojazd z Pogodna, miejsce na bulwarze, gdy wieje od portu, i to, co jest otwarte po pracy.
Latem ktoś szuka drugiej osoby do kajaka, zanim na wodzie zrobi się tłok. Zimą Myślęcinek, opera i jedzenie po spektaklu.
Gdzie zjeść tanio między zajęciami, co jest wieczorem i czy w ogóle iść na rynek.
Zimą krótki spacer po Plantach, latem Dojlidy albo las. Dochodzą też sprawy uczelni przy Świerkowej.
W tygodniu Strefa Kultury, Nikiszowiec i wyjście do centrum. Piszą osoby z Katowic i z sąsiednich miast.
Wiatr na Kamiennej Górze, plaża pod klifem i sprawunki, po które do Gdańska jedzie się dopiero wtedy, gdy trzeba. Wrzeszcz i Motława mają własny pokój.
Pielgrzymki słychać w korkach. Obok zostaje miasto: kawa przy Alejach, promenada, stadion i zwykły wieczór.
W tygodniu pokazu ludzie pytają, czy da się przejechać przez miasto. Poza tym deptak i Stary Ogród.
Po wykładzie na Bielanach łatwiej spotkać się nad Wisłą niż na rynku pełnym wycieczek. Planetarium albo kawiarnia, dopóki jest otwarta.
Dojazd na koncert w amfiteatrze i pytanie, czy ktoś jedzie na zalew. Przy targach ta strona miasta staje w korku.
Gdzie stanąć po zajęciach, żeby nie stać w środku rynku. W niedzielę ktoś pyta, czy jechać dalej na Podkarpacie. O lotnisku piszą, gdy samolot już odleciał.
Czy między wykładami zdąży się na rynek na kawę. Po zajęciach palmiarnia, spacer i pytanie, czy jutro w ogóle wyjeżdżać z Gliwic.
Czy kajak o tej godzinie ma jeszcze sens i czy po pracy jechać na Ukiel. Wypad na Mazury zostaje planem na niedzielę.
Po zejściu ze szlaku ktoś pyta, czy w mieście zdąży jeszcze zjeść. Teatr, spacer nad Białą i która część miasta jest do przejścia, gdy pada.
Kawa, wyspa Bolko i Odra, gdy miasto jest zwyczajne. W tygodniu festiwalu ktoś szuka drogi na Pasiekę z dala od tłumu.
Która winnica jest w zasięgu spaceru, a kiedy zostaje palmiarnia i kawa. W Winobraniu ludzie umawiają się tu, żeby nie zgubić się w tłumie.
Spacer od starego miasta wzdłuż rzeki, filharmonia i to, która część miasta żyje po pracy. Nie chodzi o Gorzów Śląski.
Po nocnej zmianie i przy bezsenności. Rozmowa jest zwyczajna i wolniejsza: praca, to, co leci w tle, co zostanie do rana.
Przerwa w spotkaniu, powrót z biegu, żużel, piłka i siłownia. Napisz, jaki klub oglądasz. Inni napiszą, co śledzą.
Komputer, konsola, telefon i planszówki, gdy brakuje osób do stołu. Podaj tytuł i godzinę. Wątek zostaje w pokoju, więc widać go też po wejściu.
Napisz, czego słuchasz, albo na który koncert idziesz. Przed weekendem ktoś pyta o salę, klub i o to, czy bilet jest jeszcze do kupienia. Nie trzeba znać się na gatunkach.
Co obejrzeć, gdy starczy czasu na jeden tytuł. Kino w twoim mieście albo serial w domu. Krótko, bez długiej recenzji.
Jak wybrać nick, jak zmienić pokój i co zrobić, gdy wiadomość nie przechodzi. Odpisują inne osoby na czacie.
W sprawie zdrowia albo zagrożenia użyj numerów alarmowych.